|
Najpierw spadki, potem odrabianie strat |
|
|
|
|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Czwartek, 21 Styczeń 2010 15:14 |
|
Rynek pracy w USA nadal słabo Początek dzisiejszej sesji charakteryzował się w dalszym ciągu trendem umacniającym dolara. Kurs głównej pary walutowej kontynuował spadki, przez co znaleźliśmy się nawet na poziomie 1,4029. Opublikowane rano dane o indeksach PMI nie wpłynęły zbytnio na inwestorów, ponieważ aktualne odczyty okazały się być mieszane (dla produkcji indeks wyniósł 52 pkt, choć oczekiwano 51,8 pkt, a dla usług wyniósł 52,3 pkt, podczas gdy spodziewano się 53,9 pkt). Jednak jeszcze przed południem siła podaży się wyczerpała, dzięki czemu kurs przestał się osuwać, a nawet zaczął odrabiać straty. Później na rynek napłynęły gorsze dane o wnioskach dla bezrobotnych w USA, która niespodziewanie wzrosła do 482 tys. (oczekiwano 440 tys.), co dodatkowo pomogło wspólnej walucie. Z kolei odczyt indeksu FED z Philadelphii, który wyniósł 15,2 pkt (spodziewano się 18 pkt), nie wpłynął na zachowanie inwestorów. Ostatecznie pod koniec sesji europejskiej kurs EUR/USD znajdował się na poziomie 1,41. Minimalne zyski złotego Na parach złotowych mieliśmy dziś sporą huśtawkę nastrojów – zresztą jak na całym rynku. Początkowo nastroje sprzyjały dalszemu, szybkiemu osłabianiu złotego. W efekcie kurs USD/PLN zanotował wzrost do poziomu 2,9060, a para EUR/PLN do poziomu 4,0778. Negatywnie na naszą walutę działały dziś z jednej strony nastroje globalne, a z drugiej opublikowane po południu dane o dynamice produkcji przemysłowej w Polsce, które wbrew oczekiwaniom (11% r/r) wyniosła 7,4%. Poznaliśmy również poziom inflacji PPI, która także okazała się być niższa od oczekiwań i wyniosła 2% r/r (spodziewano się 2,2%). Jednak dzięki poprawie sytuacji na głównej parze popyt na złotego zaczął rosnąć, a kursy par złotowych zaczęły spadać. Tuż po godzinie 16:00 kurs EUR/PLN wynosił 4,0423, a USD/PLN 2,8662. Dariusz PilichFMC Managementwww.fmcm.pl |
|
Znaczące umocnienie dolara na świecie |
|
|
|
|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Środa, 20 Styczeń 2010 15:19 |
Dane nie wpłynęły na nastroje Dzisiejsza sesja od samego początku stała pod znakiem zdecydowanego umacniania waluty amerykańskiej. Wprawdzie rano nie pojawiły się żadne dane ani informacje, które mogłyby sprzyjać takim zmianom, ale istotne okazało się przebicie poziomu 1,42, który był uważany za bardzo ważne wsparcie. Naturalnym efektem tego przebicia była kontynuacja spadków po południu, przez co kurs dotarł nawet do poziomu 1,4116. Opublikowane po południu dane makro były na tyle mieszane, że rynek potraktował je jako neutralne i nie miały one większego wpływu na waluty. Z jednej strony liczba rozpoczętych budów spadła do 558 tys. (choć oczekiwano wzrostu do 580 tys.), a z drugiej do 653 tys. wzrosła liczba wydanych pozwoleń (spodziewano się 590 tys.). Z kolei inflacja PPI wyniosła 0,2% m/m (oczekiwano 0,0%), a inflacja bazowa PPI zgodnie z oczekiwaniami 0,1% m/m. Ostatecznie dolar do końca sesji europejskiej pozostawał silny, a kurs EUR/USD wynosił 1,4120. Nie udało się pokonać 4,00 Górujący dziś na wszystkich rynkach popyt na walutę amerykańską zdominował wszelkie inne aktywa, przez co na wartości straciła również polska waluta. Od rana szczególnie kurs USD/PLN przesuwał się mocno w górę, co skutkowało przebiciem istotnego poziomu oporu na 2,83. Z kolei para EUR/PLN odbiła się od okolic 4,00 i zanotowała również silny wzrost. Złotemu nie pomogła poranna zapowiedź podwyższenia prognoz dynamiki PKB na 2010 rok przez NBP. Pod koniec sesji kurs USD/PLN znajdował się na poziomie 2,8530, a EUR/PLN na 4,0325. Dariusz Pilich FMC Managementwww.fmcm.pl |
|
|
Dziś produkcja przemysłowa z Polski |
|
|
|
|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Czwartek, 21 Styczeń 2010 07:54 |
Dolar cały czas mocny Wczorajszy dzień przyniósł przebicie ważnego poziomu wsparcia na parze EUR/USD, co wywołało zwiększoną falę wyprzedaży wspólnej waluty. Kurs dotarł nawet pod poziom 1,41, a sesja azjatycka potwierdziła siłę tego ruchu, ponieważ większość zysków dolara zostało utrzymanych. Opublikowane wczoraj dane nie miały większego wpływu na to co się działo, choć aktualne odczyty wyraźnie różniły się od rynkowych prognoz. Obecnie kurs główne pary znajduje się na poziomie 1,4097, ale mimo tak niskich poziomów nie widać zbytnio chętnych do kupowania. Osłabienie złotego Do zwrotu akcji doszło na parach złotowych. Umacniająca się waluta amerykańska popsuła nastroje na złotym, przez co pary EUR/PLN i USD/PLN przesunęły się na wyższe poziomy. Jest to widoczne szczególnie na parze USD/PLN, której kurs odbił się od okolic 2,80 i dziś rano znajduje się na 2,8660. Z kolei para EUR/PLN przerwała trend spadkowy i po nieudanej próbie przebicia 4,00 wzrosła do 4,0430. Warto pamiętać, że dziś pojawią się istotne dane z Polski, które mogą do pewnego stopnia pomóc złotemu, ale w obecnej sytuacji trudno oczekiwać zdecydowanej poprawy sentymentu do naszej waluty. Ważne dane z Polski Kolejna sesja w tym tygodniu przyniesie większą ilość danych makro. Na początku, o godzinie 9:58 poznamy wstępne odczyty indeksów PMI dla sektorów produkcyjnego i usługowego w Strefie Euro. W pierwszym przypadku spodziewany jest odczyt na poziomie 51,8 pkt, a w drugim 53,6 pkt, co oznacza symboliczne wzrosty tych indeksów w porównaniu z poprzednimi odczytami. Następnie o 14:00 pojawią się ważne dane z Polski. Inwestorzy poznają wówczas dynamikę produkcji przemysłowej, która ma wzrosnąć do 11% r/r (poprzednio 9,8%), a także poziom inflacji PPI (ma wynieść 2,2% r/r, podczas gdy poprzednio wyniosła 2%). Następnie o 14:30 pojawią się dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Spodziewany odczyt to 440 tys. , a zatem niewiele mniej niż poprzednie 444 tys. Z kolei pod koniec sesji europejskiej, czyli o 16:00 opublikowane zostaną dane o indeksie FED z Philadelphii. Rynek oczekuje, że tym razem jego wartość spadnie z 22,5 pkt do 18 pkt. Dariusz Pilich FMC Managementwww.fmcm.pl |
|
Mocniejsze spadki głównej pary walutowej |
|
|
|
|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Środa, 20 Styczeń 2010 07:50 |
|
Aprecjacja dolara trwa Po zdecydowanych spadkach kursu EUR/USD w trakcie sesji europejskiej część inwestorów mogła liczyć na uspokojenie sytuacji w kolejnych godzinach. Jednak nic bardziej mylnego, ponieważ w sesji azjatyckiej spadki były kontynuowane, a kurs dotarł pod poziom 1,42. Wczorajsze słabe dane z Niemiec oraz bardzo dobre z USA sprzyjały nastrojom prodolarowym, dlatego inwestorzy pozbywali się wspólnej waluty. Ponadto dla niedźwiedzi korzystna jest także sytuacja techniczna, na głównej parze, dlatego w rezultacie aktualnie obserwujemy poziom 1,4194. USD/PLN mocno w górę Umocnienie waluty amerykańskiej przekłada się szczególnie na parę USD/PLN. Jej kurs wzrósł dziś rano do poziomu 2,8327 i obecnie testuje istotny poziom oporu. Natomiast na parze EUR/PLN jest nieco spokojniej, choć tutaj również widać osłabienie złotego, ponieważ aktualny poziom kursu to 4,0201. Warto zwrócić uwagę na fakt, że kurs testował już dwukrotnie okolice poziomu 4,00, ale za każdym razem działo się to bez udziału polskich banków, co uniemożliwiało przedsiębiorcom wykorzystanie tych poziomów do zakupu. Tylko USA Dzisiejszy dzień przyniesie publikacje jedynie ze Stanów Zjednoczonych. Wszystkie pojawią się o tej samej porze, czyli o godzinie 14:30. Poznamy wówczas z jednej strony dane z rynku nieruchomości, a z drugiej strony informacje o inflacji PPI. Liczba pozwoleń na budowę ma wzrosnąć symbolicznie, bo do 590 tys. (poprzednio 589 tys.), a liczba rozpoczętych budów ma się zwiększyć do 580 tys. z poprzednich 574 tys. Natomiast inflacja PPI ma tym razem wynieść 0,0% m/m, podczas gdy poprzednio wyniosła 1,8%, a inflacja bazowa PPI ma spaść do 0,1% m/m (wcześniej 0,5%). Jak widać dane powinny być raczej neutralne dla rynku walutowego, chyba że pojawią się niespodzianki. Dariusz PilichFMC Managementwww.fmcm.pl |
|