|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Poniedziałek, 04 Styczeń 2010 15:09 |
|
Dobre nastroje inwestorów Pierwszy tydzień 2010 roku rozpoczął się bardzo pomyślnie dla ryzykownych aktywów. Inwestorzy wrócili na rynki po długiej przerwie świąteczno-noworocznej z dobrymi nastrojami, co przełożyło się na wyraźne wzrosty wartości aktywów takich jak euro, złoto, czy akcje. Na głównej parze walutowej oznaczało to silne wzrosty, które wyniosły kurs EUR/USD ponad poziom 1,44, a nawet w okolice 1,4450. Sprzyjały temu poranne dane ze Strefy Euro, gdzie indeks PMI dla sektora produkcyjnego wyniósł zgodnie z oczekiwaniami 51,6 pkt. Natomiast opublikowane po południu dane o indeksie ISM dla produkcji, który wzrósł nieoczekiwanie do 55,9 pkt (spodziewano się 54 pkt), pomogły w końcówce dolarowi, dlatego tuż po godzinie 16:00 kurs wynosił 1,4425. Złoty kontynuuje umocnienie Dzisiejsze wzrosty pary EUR/USD przyczyniły się do utrzymania dobrych nastrojów także na parach złotowych. Rano napłynęły dane o indeksie PMI dla produkcji w polskiej gospodarce. Okazały się być nieco lepsze od prognoz, a to pomogło polskiej walucie. W ciągu dnia notowaliśmy nawet poziomy 4,0693 na EUR/PLN oraz 2,8234 na USD/PLN, jednak umocnienie dolara w końcówce sesji zmniejszyło nieco skalę umocnienia złotego. Ostatecznie tuż po godzinie 16:00 kurs USD/PLN wynosił 2,8350, a EUR/PLN 4,09. Dariusz PilichFMC Managementwww.fmcm.pl |
|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Środa, 30 Grudzień 2009 15:13 |
|
Spadek dzięki danym z USA Dzisiejsze notowania głównej pary walutowej to z jednej strony nieudana próba odreagowania wtorkowych spadków. Kurs EUR/USD dotarł rano do poziomu 1,4360, ale przy tym poziomie zapał kupujących osłabł. Z drugiej strony pojawiła się silna fala spadkowa, która pogłębiła się po opublikowaniu lepszej od oczekiwań wartości indeksu PMI z Chicago. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 55 pkt, podczas gdy opublikowane dane to wartość 60 pkt. Kurs EUR/USD w efekcie znalazł się pod koniec sesji europejskiej nieco poniżej poziomu 1,43. EUR/PLN spokojnie w dół W dniu dzisiejszym byliśmy świadkami dalszego umacniania się naszej waluty. Koniec roku nie zachęca inwestorów do otwierania zbyt dużych nowych pozycji, więc zmiany były raczej kosmetyczne i nie wniosły nic nowego do obrazu rynku. Para EUR/PLN zanotowała spadek w okolice 4,1250, który można uznać za krótkoterminowe wsparcie. Natomiast w przypadku pary USD/PLN przez większość dnia złoty zyskiwał, ale końcowe umocnienie dolara na świecie spowodowało, że ostatecznie kurs znalazł się na poziomie 2,8858. Piotr Dymny,Dariusz PilichFMC Managementwww.fmcm.pl |
|
|
Dolar zaczyna od umocnienia |
|
|
|
|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Poniedziałek, 04 Styczeń 2010 07:55 |
|
Rozpoczęcie nowego roku Końcówka zeszłego tygodnia sprzyjała sporym ruchom na głównej parze walutowej, ponieważ niektóre instytucje finansowe zamykały swoje pozycje przed końcem roku, aby zrealizować swoje zyski. W związku z tym na parze EUR/USD można było obserwować raz znaczne wzrosty, a raz równie duże spadki. Ostatecznie jednak kurs znalazł się w okolicach poziomu 1,43. Pierwsza sesja w tym tygodniu przynosi kontynuację trendu umacniającego walutę amerykańską, przez co para EUR/USD znajduje się obecnie na 1,4286. Początek tego tygodnia może być jeszcze nieco spokojniejszy niż zwykle, ponieważ inwestorzy mogą stopniowo wracać na rynek po dłuższej przerwie. Większy kapitał będzie zatem napływał powoli. Pary złotowe przetestowały wsparcie Ostatni tydzień zeszłego roku był korzystny dla polskiej waluty. Złoty zyskiwał na wartości, dzięki czemu pary EUR/PLN i USD/PLN przesuwały się coraz niżej. Ostatnia sesja przyniosła nawet spadek kursu tej pierwszej w okolice 4,10, co można traktować jako test istotnego poziomu wsparcia. Jednak dopiero przebicie się niżej będzie mocnym sygnałem do dalszej aprecjacji. Z kolei na USD/PLN kurs dotarł do 2,85, który również jest istotnym wsparciem. Tutaj jednak nastąpiło silniejsze odbicie w górę, czyli póki co raczej nie ma co liczyć na dalsze spadki. Aktualnie kurs EUR/PLN wynosi 4,1148, a USD/PLN 2,8789. Kilka publikacji na początek Pierwsza sesja w nowym roku przyniesie inwestorom dane głównie o aktywności gospodarczej w sektorze produkcyjnym. Najpierw o godzinie 9:00 poznamy poziom indeksu PMI dla polskiej gospodarki. Oczekiwania wskazują na jego niewielki spadek z 52,4 pkt do 52,1 pkt. Następnie o godzinie 9:58 opublikowany zostanie ten sam indeks, ale dla Strefy Euro. W tym przypadku spodziewany jest wzrost z poziomu 51,2 pkt do 51,6 pkt. O 10:00 poznamy najnowszą prognozę inflacji z Ministerstwa Finansów. Natomiast pod koniec sesji europejskiej, czyli o godzinie 16:00, poznamy jeszcze odczyt indeksu ISM dla sektora produkcyjnego w USA. Rynek oczekuje, że wyniesie on 54 pkt, czyli zanotuje wzrost w porównaniu z poprzednim odczytem 53,6 pkt. Dariusz PilichFMC Managementwww.fmcm.pl |
|
Mocniejsze wahania pod koniec roku |
|
|
|
|
Wpisał Dariusz Pilich
|
|
Środa, 30 Grudzień 2009 08:02 |
|
Niespodziewany atak niedźwiedzi W dniu wczorajszym obserwowaliśmy przed południem udaną próbę pokonania poprzednich szczytów na poziomie 1,4418. Inwestorom udało się nawet ustanowić lokalne maksimum na poziomie 1,4458. Niestety popołudnie przyniosło dość dynamiczne spadki kursu, które zniwelowały poprzednie wzrosty. Spadki pogłębiły się po publikacji, o godzinie 16:00, lepszych niż oczekiwano informacji o nastrojach konsumentów w USA (odczyt wyniósł 52,9 pkt, oczekiwano 52,5 pkt). Ostatecznie dolar wyraźnie umocnił się, a kurs EUR/USD znalazł się na poziomie 1,4305. Obecnie byki próbują odzyskać przewagę, dzięki czemu główna para znajduje się na poziomie 1,4350. Złoty utrzymał zyski do euro Mimo znacznego umocnienia waluty amerykańskiej złoty pozostał relatywnie silny. Wprawdzie na parze USD/PLN pojawiło się wyraźne odbicie w górę od dziennych minimów, ale cały czas kurs pozostaje w pobliżu poziomu 2,88, czyli poniedziałkowego otwarcia. Natomiast znacznie lepiej zachowała się para EUR/PLN, której zamknięcie wypadło praktycznie na samym minimum dziennego zakresu zmian, bo na poziomie 4,1291. Dziś byki mogą próbować kontynuować ten trend, choć cały czas warto spoglądać na główną parę. Piotr Dymny, Dariusz PilichFMC Managementwww.fmcm.pl |
|